*Dotknęłam delikatnie jego ręki , zadrżał . Posłał mi słaby uśmiech i wpił się w moje usta . Moje ciało przeszedł dziwny dreszcz , klatka piersiowa opadała w rytm bicia jego serca , a moje wargi pragnęły jego .*
-Jezu Alyson , Alyson ! - mój piękny sen przerwał wrzask Emmy . Otworzyłam powoli ciężkie powieki . Nade mną stał Jason i Em , dalej zauważyłam Niall'a , patrzał się na mnie zimno . Przypomniały mi się co działo się nie dawno : wesołe miasteczko , karuzela , upadek . Ach ... niezdara . Powoli wstałam , ale zakręciło mi się w głowię , w ostatniej chwili Jason podtrzymał mnie , gdyż bym upadła .
- Dziękuje - zaczęłam się śmiać .
- Wszystko w porządku ? Nie źle nas wystraszyłaś - powiedział .
- Jest dobrze . - pokazałam rząd białych ząbków . - Jest tu gdzieś łazienka ? - rozejrzałam się po zapełnionym wesołym miasteczku w poszukiwaniu łazienki . Nie , nie , nie ... o jest . Zostawiłam znajomych oraz siostrę i pomaszerowałam w jej stronę . Opłukałam twarz , doprowadziłam się do porządku i wróciłam do nich . Niall'a wcięło .
- Gdzie blondyn ? - spytałam .
- Poszedł - Em zachichotała .
- Okej .
- Al .. ja muszę też już iść , odwiozę was , okej ?
- Jasne - uśmiechnęłam się .
- Już dobrze ?
- Mhm.. - zamyśliłam się . Jason objął mnie ramieniem jakby bał się że upadnę . - Daję radę - odsunęłam się nie znacznie i przyspieszyłam . Po 10 minutach byliśmy na miejscu . - To był miły dzień , papa .
- Cześć Jas - zaćwierkała Emma .
- Pa - usłyszałam tylko za sobą
[...]
- Kochanie pójdziesz do sklepu ? - spytała moja babunia z samego rana po śniadanku .
- Jasne .
- Trafisz ?
- To ten na rogu tu ? - spytałam .
- Tak .
- To trafie . - uśmiechnęłam się i wzięłam od niej listę zakupów z pieniążkami . Ubrana tak wyszłam z domu i powędrowałam pustą ulicą . Na tym zadupiu nikt praktycznie nie mieszka , sami starsi ludzie , zero kontaktu z rówieśnikami , masakra . Brakuje mi imprez z przyjaciółmi , całymi dniami spędzonymi z nimi przed tv i śmianiem się aż rozboli nas brzuch , to wszystko zniknęło przez moją głupotę .
Pojedyncza łza spłynęła mi po policzku , spadając na dekold i wędrując pod bluzką . Postanowiłam przejść się po lesie , nie miałam ochoty tak szybko wracać . Skręciłam na lewo , zagłębiając się w coraz to gęstszy las . Tu jest większe zamieszanie niż na tej babcinej ulicy . Ptaki śpiewają , liście powiewają na wietrze , który próbuje rozwalić mi starannie ułożonego koka , a ja beztrosko spaceruję aż nie potknę się o jakiś kamień i sturlam się z górki .
- Ała - wydarłam się . Miałam zakrwawione ręce . - Kurde no , Gratuluje Alyson .
- Sprawdź czy coś z głową nie masz bo gadasz sama do siebie - odwróciłam się i zobaczyłam blondyna opartego o drzewo .
- Dzięki za wsparcie ,a myślałam że ta krew to mój największy problem - próbowałam wstać , ale nogi odmawiały mi posłuszeństwa . - Chyba skręciłam sobie kostkę .- mruknęłam .
- Radź sobie - zaśmiał się i poszedł . Ja nie wytrzymałam i dałam upust emocją . Po prostu się rozryczałam .
Czytasz = komentujesz = motywujesz <3
http://www.twitlonger.com/show/n_1rv2i5p <----- zapraszam do udziału , opłaca się , każdy ma szansę wygrać im więcej osób tym więcej zwycięzców <3
Chciałam wam życzyć mimo wszystko wesołych świąt , mam nadzieję że podobały wam się prezenty <3
Ale chamski ten Niall .. -.-
OdpowiedzUsuńbiedna Alyson :c
Niech Jason przyjdzie jej z pomocą! Hahhahaha <3
Dawaj 3 rozdział :D!
+
I nawet mój konkurs jest aww <3
@Aliccee00
hahahah ah ten chamski Niall xx ,3
OdpowiedzUsuń+ czekam na kolejny rozdział xx
@louis1dharrys informuj mnie plis <3
Niall- hahah :D
OdpowiedzUsuńBardzo fajny i ciekawy blog.
Fajnie piszesz ;)
www.panitruskaffeczka.blogspot.com
Zajeb**** <3333
OdpowiedzUsuńczytam mało blogów związanych z 1D i jest to pierwszy blog, na którym spotkałam się z takim przedstawieniem tego słodkiego blondyna. Niall pewnie będzie miał znaczącą rolę w Twoim opowiadaniu, a może i nie? :D
OdpowiedzUsuńogólnie mi się podoba, pomysł wydaje się ciekawy. Współczuję bohaterkom. Przeżyć taki koszmar nie każdy dałby radę, muszą być bardzo silne.
ja osobiście wolę, gdy jest więcej opisów, a mniej dialogów, ale tak też nie jest źle :)
myślę, że będę tu zaglądać i z pewnością czytać ciąg dalszy Twojego opowiadania. jestem ciekawa losów bohaterów :)
Pozdrawiam i życzę duużo weny ♥
PS. taka moja mała uwaga, jeśli dziewczyny są w Londynie, to raczej mieszkająca tam babcia nie mogla dać im dolarów, a funty :)
i oczywiście jeśli możesz informuj mnie o nowościach @_xHisBelieber
Usuńhaha m przepraszam za te dolary ja jestem nie ogar :D ale dziękuje za uwagę idę to poprawić ^^
UsuńChamski Niall ale mi się podoba. :) Cudownie piszesz :)
OdpowiedzUsuń